piątek, 18 listopada 2011

Dziś wyjątkowy dzień! ;)

Pierwszy raz w historii karmienia łyżeczką z walki o czystość wyszliśmy zwycięsko :) ani jednej plamki na bluzkach czy spodenkach. Ja mam małą plamkę na koszulce, ale uczyniłam ją podczas przygotowywania posiłku. Jak tata wróci do domu to powie, że mama synom jeść dziś nie dała ;)
Oby tak dalej! :D

czwartek, 17 listopada 2011

Uwilbiam nasz kojec



Kupiliśmy kojec 190/190cm. Do tej pory panowie leżeli na macie, z której uciekali jak tylko się odwróciłam. Teraz są bezpieczni a ja nie muszę ich ciągle przenosić na mate, mój biedny kręgosłup odpoczywa. Michał się śmieje że chłopaki walczą w ringu MMA. Miałam duże wątpliwości, ale teraz stwierdzam, że pomysł był cudowny. Wcześniej chłopcy spędzali więcej czasu w łóżeczkach a teraz mają dużo przestrzeni, którą mogą wspólnie dzielić. Kojec jest tak duży, że swobodnie do niego wchodzimy i bawić się z koleżkami. Uwielbiam ten kojec.

Chłopcy jedzą chrupki kukurydziane.