czwartek, 17 listopada 2011

Uwilbiam nasz kojec



Kupiliśmy kojec 190/190cm. Do tej pory panowie leżeli na macie, z której uciekali jak tylko się odwróciłam. Teraz są bezpieczni a ja nie muszę ich ciągle przenosić na mate, mój biedny kręgosłup odpoczywa. Michał się śmieje że chłopaki walczą w ringu MMA. Miałam duże wątpliwości, ale teraz stwierdzam, że pomysł był cudowny. Wcześniej chłopcy spędzali więcej czasu w łóżeczkach a teraz mają dużo przestrzeni, którą mogą wspólnie dzielić. Kojec jest tak duży, że swobodnie do niego wchodzimy i bawić się z koleżkami. Uwielbiam ten kojec.

Chłopcy jedzą chrupki kukurydziane.