czwartek, 18 sierpnia 2011

Spisek...


jak tu się złościć kiedy ten uśmiech bezzębnego dziadka powala :D
Trzeci dzień z rzędu Szymuś zrobił kupę, która wypłynęła z pampersa rozmazując się po ubranku i foteliku. Normalnie nie zdarzają się takie rzeczy dwa razy z rzędu a co dopiero trzy. Wietrze tu jakiś spisek :)